Lis 13 2013

Juno i Sokół

Autor: o godz. 07:57 kategoria: Legendy,Ludzie

Na moście Śląsko-Dąbrowskim znajduje się tablica upamiętniająca Zbigniewa Gęsickiego „Junę” i Kazimierza Sotta „Sokoła”, którzy skoczyli z ówczesnego mostu Kierbedzia uciekając przed pogonią po akcji Kutschera.

Akcja Kutschera

O godzinie 9:09 „Kama” zasygnalizowała wyjście Kutschery z domu w al. Róż 2. Rozpoczęła się akcja. Kutschera miał do przejechania zaledwie 140 metrów – tyle dzieliło jego dom od dowództwa SS w Warszawie. Gdy dojeżdżał do bramy pałacu, drogę zajechał mu samochód kierowany przez „Misia”. Kierowca Kutschery zwolnił, chcąc przepuścić intruza. Zwolnił również „Miś”. Niemiec, żądając ustąpienia drogi, włączył żółty środkowy reflektor używany przez niemieckich dygnitarzy. „Miś” zatrzymał wóz na nieprawidłowym pasie i w chwili, gdy Niemiec usiłował go wyminąć, ruszył ponownie blokując samochód generała.

Do zatrzymanego wozu podbiegli „Lot” i „Kruszynka”. Z odległości jednego metra otworzyli ogień do Kutschery. Ten osunął się ranny na siedzenie. Równocześnie na stanowiska wbiegł cały zespół ubezpieczający, a stojące na ulicy Chopina samochody „Sokoła” i „Bruna” cofnęły się do rogu Alei Ujazdowskich. Kutschera ruszał się jeszcze – dobił go „Miś”, który wyskoczył już ze swego wozu i strzałami z pistoletów wspierał osłonę akcji. Biorący po raz pierwszy udział w tak poważnej akcji „Ali” nie mógł otworzyć teczki z granatami zaczepnymi i nie wspomógł walczących „Cichego”, „Lota” i „Olbrzymka”, ponadto ciężko raniony w strzelaninie „Lot” nie mógł głośno zarządzić wycofania oddziału.

Wydłużyło to niepotrzebnie akcję w tak newralgicznym dla Polaków miejscu (bliskość siedziby Gestapo, komendy Schupo, kasyna garnizonowego). Niemcy otworzyli gęsty ogień z siedziby dowództwa SS i wszystkich okolicznych budynków. Ich kule raniły „Lota” i „Cichego” w brzuch oraz w pierś „Olbrzymka”. Niegroźny postrzał w głowę otrzymał „Miś”, który wraz z „Kruszynką” wyciągnął ciało Kutschery z wozu. W pośpiechu szukali przy zabitym dokumentów. Nie znaleźli nic, więc zabrali jego teczkę. Pod silnym ogniem wycofali się do samochodów. Rozpoczął się odskok wcześniej wyznaczonymi trasami.

Wiele godzin trwało dramatyczne poszukiwanie szpitali, które zgodziłyby się przyjąć i zoperować ciężko rannych w brzuch „Lota” i „Cichego”. Karetki kilkakrotnie woziły ciężko rannych do różnych szpitali (Klinika Webera, Szpital Maltański, Szpital przy Szkole Pielęgniarek, Szpital Ujazdowski) ostatecznie zostali dowiezieni do praskiego Szpitala Przemienienia Pańskiego. Opóźnienie w udzieleniu pomocy lekarskiej miało fatalne następstwa dla ciężko rannych, co przypieczętowało ich los.

„Sokół” i „Juno”, po odwiezieniu „Lota” i „Cichego”, postanowili odprowadzić samochód do garażu – niezgodnie z rozkazem. Na moście Kierbedzia natknęli się na blokadę założoną przez niemiecką policję; stoczyli nierówną walkę zakończoną ich skokiem do Wisły i śmiercią.

 

źródło : Wikipedia

grafika: Wikia

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 5.3/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: +1 (from 1 vote)
Juno i Sokół, 5.3 out of 10 based on 3 ratings

Na razie brak odpowiedzi

RSS komentarzy

Zostaw odpowiedź