Mar 24 2014

Mistrz Twardowski i duch Barbary Radziwiłówny

Autor: o godz. 11:01 kategoria: Legendy

Po śmierci ukochanej żony, Barbary Radziwiłłówny, król Zygmunt August długo przebywał w głębokim smutku. Chcąc, choć przez chwilę ujrzeć swą byłą żonę, wymógł na znanym wówczas alchemiku i czarnoksiężniku Twardowskim, aby wywołał jej ducha z zaświatów. Jak głosili niektórzy dworzanie, stało się to w pewną zimową noc w 1569 r. na Zamku Warszawskim. Po wydarzeniu tym władca wpadł w jeszcze większy smutek i melancholię, chciał znów ujrzeć Barbarę i pragnął, by czarnoksiężnik zrobił to jak najszybciej. Twardowski jednak odmawiał. W trzy lata później król zdecydował się na podróż. Namówił do niej Twardowskiego. Droga z Krakowa do Knyszyna wiodła przez Węgrów. Tu zatrzymano się na nocleg, tutaj też król Zygmunt ponowił, tym razem w sposób kategoryczny żądanie, że pragnie znów ujrzeć Barbarę. Twardowski dał się uprosić, postawił jednak warunek – że gdy król ujrzy zmarłą, to w żaden sposób nie może zbliżyć się do zjawy ani nie może do niej mówić i jej dotykać. Powiedział królowi, że gdy zrobi inaczej, dosięgnie ich obu niebawem niechybna śmierć.

Wybiła północ, po wymówieniu zaklęć przez Twardowskiego pojawił się duch Barbary. Wzruszony król zapomniał o ostrzeżeniach, powstał z fotela i podszedł do zjawy, by ją ucałować. Gdy ją dotknął, Barbara znikła. Rozległ się krzyk przerażenia i hałas. To pękło lustro, z którego korzystał Twardowski do wywołania ducha Barbary.

W pękniętym zwierciadle świadkowie tego niesamowitego wydarzenia ujrzeli straszny wizerunek diabła. Następnego dnia król opuścił Węgrów i po kilku dniach dotarł do Knyszyna. Tu sprawdziła się klątwa Twardowskiego. Król wkrótce zmarł, a Twardowski przepadł bez śladu

 

*Postać Pana Twardowskiego wzorowana jest prawdopodobnie na jednym z czarnoksiężników króla Zygmunta Augusta, Janie Twardowskim. Tenże miał rzeczywiście istnieć i wywołać ducha zmarłej Barbary Radziwiłłówny. Z kolei niektórzy badacze za pierwszą historyczną wzmiankę o Twardowskim uznają dokument znaleziony w Archiwum Diecezjalnym w Płocku z 1495 roku wspominający o czarnoksiężniku nazwiskiem Fwardosky.

Niemieccy badacze uważają że Jan Twardowski był Niemcem i studiował w Wittenberdze najprawdopodobniej magię (która w tych czasach była nauką równorzędną do wszystkich innych, a nawet stojącą ponad nimi). Wysuwają przypuszczenia, że naprawdę nazywał się Laurentius Dhur, z łaciny Durentius, co oznacza tyle co „twardy”. Skąd miało się pojawić jego spolszczone nazwisko.

 

 

 

źródła:

http://www.wegrow.com.pl/artykul/5135_90.html

http://pl.wikipedia.org/

Grafika: „Zjawa Barbary Radziwiłłówny” – Wojciech Gerson (1831–1901) źródło : Wikipedia 

 

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 5.0/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 0 (from 0 votes)
Mistrz Twardowski i duch Barbary Radziwiłówny , 5.0 out of 10 based on 3 ratings

Na razie brak odpowiedzi

RSS komentarzy

Zostaw odpowiedź