Gru 05 2013

Bredzić jak ‚Piekarski na mękach”

Autor: o godz. 08:43 kategoria: Ciekawostki,dzisiaj więcej o...

Michał Piekarski herbu Topór (ur. 1597 w Gdańsku, zm. 27 listopada 1620 w Warszawie) – szlachcic sandomierski ze wsi Binkowice, wyznawca kalwinizmu, który 15 listopada 1620 roku usiłował dokonać zamachu na króla Zygmunta III Wazę, przed kolegiatą św. Jana na ulicy Świętojańskiej w Warszawie.

W młodości uległ wypadkowi, podczas którego rozbił głowę i odtąd zaczął chorować psychicznie. Melancholia i dziwactwo łączyły się u niego z wielką porywczością. Wskutek postępującej choroby został na jakiś czas zamknięty w odosobnieniu i pozbawiony praw do zarządzania swoim majątkiem. Na wieść o zamordowaniu króla Francji Henryka IV postanowił zabić Zygmunta III.

Zamachowiec zadał dwa ciosy czekanem, raniąc króla w plecy i powodując powierzchowne zadrapania prawej części twarzy. Został powstrzymany przez nieliczną świtę królewską. Szczególnie zasłużyli się marszałek nadworny koronny Łukasz Opaliński, który osłonił króla własnym ciałem, oraz królewicz Władysław, który ciął Piekarskiego szablą w głowę.

Śledztwo z wykorzystaniem tortur w celu ujawnienia ewentualnych wspólników nie wyjaśniło przyczyny zamachu. Zeznania zamachowca stały się źródłem powiedzenia pleść jak Piekarski na mękach oznaczającego gadać bzdury, mówić od rzeczy. Jedną z poszlak było wcześniejsze pozbawienie Piekarskiego praw do zarządzania swoim majątkiem i ustanowienie na nim sądowej kurateli jako niepoczytalnego, za co chciał zemścić się na królu.

Wieść o zamachu wywołała wielkie oburzenie wśród szlachty, która szczyciła się brakiem w historii Polski królobójców. Wobec pogłosek, że mógł to być zamach tatarski, król kilkakrotnie musiał pokazać się publicznie aby uspokoić sytuację.

Michał Piekarski został osądzony przez sąd sejmowy (właściwy dla sądzenia obrazy majestatu) i stracony publicznie w Warszawie. Miejscem straceń było wówczas tzw. Piekiełko, które znajdowało się u wylotu ulicy Piekarskiej na Podwale, w międzymurzu (według niektórych historyków miejscem był Rynek Starego Miasta w Warszawie).

Na szafocie rozpoczęto od publicznych tortur, gdzie m.in. obcięto mu dłoń (gdyż ośmielił się ją podnieść na króla), a następnie zgodnie z sentencją wyroku:

„…czterema końmi ciało na cztery części roztargane, a obrzydłe trupa ćwierci na proch na stosie drzew spalone zostaną. Na koniec proch, w działo nabity, wystrzał po powietrzu rozproszy…”

Zamach przyczynił się do wzmocnienia bezpieczeństwa króla poprzez wybudowanie ganku łączącego prezbiterium kościoła św. Jana z Zamkiem Królewskim, na rogu Kanonii i Dziekanii.

Źródło  cyt :  Wikipedia

Grafika: „Próba zamachu na króla Zygmunta III Wazę przez Michała Piekarskiego w 1620” – autor nieznany

VN:F [1.9.17_1161]
Rating: 8.5/10 (2 votes cast)
VN:F [1.9.17_1161]
Rating: +1 (from 1 vote)
Bredzić jak 'Piekarski na mękach", 8.5 out of 10 based on 2 ratings

Jedna odpowiedź

Jedna odpowiedź do wpisu “Bredzić jak ‚Piekarski na mękach””

  1. weldondnia 05 Gru 2013 o godz. 11:31

    Piekarski, podobno, w czasie tortur na głos recytował Pismo Święte po łacinie, mało wśród ówczesnej mazowieckiej braci rozumiane i dlatego stwierdzili, że plecie bzdury :)
    A szlachcie nie tyle o królobójców chodziło, ile o to, że król był reprezentantem całego szlacheckiego stanu i potraktowali działanie Piekarskiego jako w nich bezpośrednio wymierzone, przez co tak surowo został osądzony i skazany.

    VA:F [1.9.17_1161]
    Rating: 5.0/5 (1 vote cast)
    VA:F [1.9.17_1161]
    Rating: 0 (from 0 votes)

RSS komentarzy

Zostaw odpowiedź