11.11.2010 Na Placu Zamkowym

Zaczęło się ok godziny 15,uczestnicy Marszu Niepodległości zaczeli zbierać sie już dużo wcześniej. W rękach trzymali biało-czerwone flagi, wykrzykiwali chasła związane z miłością i szacunkiem do ojczyzny, oraz ku chwale bohaterów którzy o wolność której odzyskanie tego dnia świętowano walczyli. Ok goziny 15 do osób szykujacych się do przemarszu dołączył Janusz Korwin Mikke oraz kilka osób z partii Wolność i Praworządność. Cała grupa biorących udział to głóenie młodzież,, ale i kilka osób starszych, kombatantów. Kilka minut po godzinie 15 Marsz ruszył jednak nie uszedł kilku metrów jak na jego drodze znalazła sie blokada zorganizowana przez grupę osób krórzy przyjeli nazwe antyfaszyści i postanowili uniemożliwić przemarsz. DO negocjacji przystąpił pan Janusz Korwin Mikke jednak niewiele to dało bo został wygwizdany. Mniej więcej przez godzinę policja musiała co chwila interweniować ponieważ oprócz blokady na Krakowskim Przedmieściu tak pojawiły się kolejne na ulicy miodowej oraz coś się działo na ulicy podwale.  Po godzinie 16 marsz w końcu ruszył  obok Zamku Królewskiego w kierunku Wisłostrady aby przejść inną drogą, w tle było słychać okrzyki „chwała bohaterom” „bóg , honor i ojczyzna” i wiele podobny to ze strony uczestników marszu niepodległości oraz głośne gwizdy ze strony antyfaszystów.*

*Powyższa relacja jest o, napisana jedynie na podstawie obserwacji z dalszej odległości, osoby nie uczestniczącej w żadnej ze wspomnianych demonstracji a przebywającej tam jedynie w celu zamieszczenia obiektywnej relacji z wydarzenia. Relacjonujący nie był w centrum wydarzeń w związku z tym wiele w tej relacji może różnić się od faktów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *